Pewnego dnia na Dzikim Zachodzie żył sobie tajemniczy,
olbrzymi i zielony kaktus. Nosił na nosie wielkie okulary, a na imię miał
Zieloniś. Mieszkał w skromnie urządzonej jaskini, niedaleko której była oaza.
Jego ulubionym daniem był ryż posypany żuczkami, jak dla mnie to trucizna, ale
dla niego to był przysmak nr 1.Właśnie dzisiaj Zieloniś obchodził swoje 2
urodziny i z tej okazji mieli przyjechać do niego goście, czyli mama, tata,
brat i siostra. Przyjechała cała czwórka, od której dostał prezent-niespodziankę.
Była to luneta i broń laserowa. Marzył o nich od dziecka, ale rodzice zawsze mu
mówili, że jest za młody i, że jeszcze przyjdzie czas na takie zabawki. Dzisiaj
jego marzenie się spełniło. Był najszczęśliwszym kaktuskiem na świecie.
Zieloniś poczęstował gości swoim popisowym daniem, czyli ryżem z posypką
żuczkową. Po obiedzie, Zielonisia i jego
rodzeństwo pochłonęła zabawa. Układali puzzle z mapą całego świata, a potem
bawili się w wojnę, która polegała na zabraniu przeciwnikowi jego tarczy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz