czwartek, 12 czerwca 2014

Jeden dzień z życia kaktusa Zielonisia.

Pewnego dnia na Dzikim Zachodzie żył sobie tajemniczy, olbrzymi i zielony kaktus. Nosił na nosie wielkie okulary, a na imię miał Zieloniś. Mieszkał w skromnie urządzonej jaskini, niedaleko której była oaza. Jego ulubionym daniem był ryż posypany żuczkami, jak dla mnie to trucizna, ale dla niego to był przysmak nr 1.Właśnie dzisiaj Zieloniś obchodził swoje 2 urodziny i z tej okazji mieli przyjechać do niego goście, czyli mama, tata, brat i siostra. Przyjechała cała czwórka, od której dostał prezent-niespodziankę. Była to luneta i broń laserowa. Marzył o nich od dziecka, ale rodzice zawsze mu mówili, że jest za młody i, że jeszcze przyjdzie czas na takie zabawki. Dzisiaj jego marzenie się spełniło. Był najszczęśliwszym kaktuskiem na świecie. Zieloniś poczęstował gości swoim popisowym daniem, czyli ryżem z posypką żuczkową. Po obiedzie, Zielonisia  i jego rodzeństwo pochłonęła zabawa. Układali puzzle z mapą całego świata, a potem bawili się w wojnę, która polegała na zabraniu przeciwnikowi jego tarczy.

I tak skończył się ten wyjątkowy dzień dla Zielonisia. Pożegnał swoich gości i wrócił do domu, aby nacieszyć się swoimi prezentami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz