1. Lekcja pt. "Hogwart kontra Akademia Pana Kleksa" bardzo mi się podobała. Była dla mnie fantastycznym doświadczeniem, ponieważ mogłam poznać moich kolegów z zupełnie nowej strony. Zawsze jest fajna zabawa, gdy można się za kogoś przebrać i wcielić w postać ulubionego bohatera z książki. Przebrania moich koleżanek i kolegów były naprawdę odlotowe. Cieszę się, że mogłam ich w nich zobaczyć i wspólnie się z nimi bawić.
2. Najtrudniejsze było dla mnie przygotowanie ubrania i stworzyć opis do tej postaci. Dużo szukałam na ten temat w internecie i pytałam koleżanek. Troszkę pomogła mi też mama.Myślę, że poradziłam sobie dobrze, chociaż zjadała mnie trema przed kamerą.
3.Uważam, że książka pt. "Harry Potter i kamień filozoficzny" byłaby, bardziej popularna wśród starszych dzieci i młodzieży ponieważ jest w niej bardzo dużo magii i mogących budzić przerażenie potworów.Natomiast " Akademia Pana Kleksa" jest bardziej przyjazna młodszym dzieciom, gdyż nie budzi tyle grozy.
4.Uważam, że szkoła z jednym nauczycielem-mistrzem jest lepszym pomysłem na pracę szkoły, bo Pan Kleks uczył wielu przedmiotów np. Kleksografia tam uczyli się obchodzenia z atramentem. Nauka polegała na zrobienia kleksa na kartce papieru i złożenia na pół, a następnie odczytywaniu z niej historii, po lekcji kleksografii chłopcy uczyli się przędzenia liter.Pan Kleks pokazał im, w jaki sposób należy rozplątywać litery i łączyć je w długie nitki, które nawijali na szpulki. Po przędzeniu liter w książkach pozostawały puste stronice. Pan Kleks zamierzał wkrótce nauczyć chłopców czytania książek ze szpulek, co znacznie przyspieszało czytanie i nie męczyło wzroku.
Po lekcji przędzenia liter chłopcy udali się do szpitala chorych sprzętów, gdzie mieli nauczyć się leczenia zniszczonych przedmiotów. Pan Kleks dokładnie opukał chory stół, zmierzył mu puls i natarł go specjalną maścią. Przez cały czas przemawiał do niego z czułością. W podobny sposób uleczył starą, skrzypiącą szafę, rozbite lustro i zepsuty zegar. Po zajęciach w szpitalu chłopcy pobiegli na boisko, gdzie odbyła się lekcja geografii, prowadzona przez Mateusza. Lekcja ta polegała na grze piłką, zrobioną z globusa i przypominała piłkę nożną. Każdy, kto kopnął piłkę, musiał wymienić nazwę geograficzną miasta, rzeki lub góry, w którą uderzył czubkiem buta.
5. Moim zdaniem szkoła w roku 2076 będzie wyglądała jak wielki ołówek z oknami o wysokości około 20 m. Klasy będą całe w tablicach interaktywnych, drzwi oszklone a uczniowie będą mieli założone na oczach specjalne okulary i słuchawki w uszach,które będą połączone z malutkim urządzeniem elektronicznym, za pomocą którego będą mieli łączność z nauczycielem. Ławki będą zrobione z czekolady, która nie będzie się topić i jeśli dziecko zgłodnieje, to będzie mogło oderwać kawałek ławki i się posilić nie opuszczając w ten sposób lekcji. Czekolada oczywiście będzie się odbudowywała i nie będzie miała kalorii. W szkołach będą organizowane szczęśliwe numerki.Nauczyciel wylosuje numerek, a ta osoba, która będzie w jego posiadaniu nie będzie pytana i oceniana do końca dnia.
6.Akademia Pana Kleksa ma wiele cech baśni. Występują w niej postacie fantastyczne np. Ambroży Kleks, Szpak Mateusz, osoby z innych baśni i ożywiona lalka.Dzieją się w niej magiczne rzeczy, np. uczniowie składają wizyty w innych baśniach, kolorowe szkiełka i farby zamieniają się w potrawy a oko Pana Kleksa leci na Księżyc. Sprawcą tych wszystkich wydarzeń jest Ambroży Kleks.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz