niedziela, 14 września 2014

Moje największe marzenia.

Po co są marzenia? Marząc można uciec od szarej rzeczywistości i przenieść się w inny, bardziej kolorowy i beztroski świat. Kiedy tylko mam wolną chwilę to marzę. Zdaję sobie sprawę, że niektóre marzenia są trudne do zrealizowania, ale mozolną i ciężką pracą można często osiągnąć cel, który się *obrało. Zawsze lubiłam konie. Gdy byłam malutką dziewczynką bawiłam się małymi różowymi kucykami "pony".Kiedy troszkę podrosłam rodzice zabrali mnie do prawdziwej stadniny i pokazali mi prawdziwe kuce. Byłam bardzo szczęśliwa mogąc na nich pojeździć. Od tej pory moim marzeniem jest mieć własnego konia. Najbardziej podoba mi się rasa "Shire", o maści karej z dużymi białymi odmianami na głowie i kończynach.Wiem, że konie te należą do jednych z największych i najcięższych na świecie.
Mam nadzieję, że gdy dorosnę będę miała takiego pupila.Wyobrażam sobie często, że mieszkam w olbrzymiej posiadłości, na której stoi mój piękny, duży dom i oczywiście stajnia, a w niej mój ulubieniec, z którym codziennie robimy sobie przejażdżki po pobliskich lasach i łąkach.
Wiem, że jest to odległa przyszłość.Na razie uczę się jeździć konno.
W ostatnim tygodniu tegorocznych wakacji byłam na intensywnym kursie jazdy konnej w Jaszkowie. Było super! Miałam kuca o imieniu Beatrice. Dbałam i pielęgnowałam ją od rana do wieczora. Na koniec obozu trudno było mi się z nią rozstać.Teraz planuję doskonalić swoje umiejętności jeździeckie aby w przyszłości osiągnąć to, o czym marzę.
Moje drugie marzenie związane jest z moją przyszłością zawodową.
Chciałabym pójść w kierunku medycznym. Marzy mi się zostać lekarzem onkologiem.
Mogłabym wtedy pomagać ludziom chorym na raka. Pracowałabym w instytucie medycznym, a może miałabym swoje laboratorium naukowe i próbowałabym wynaleźć cudowny lek na nieuleczalne nowotwory, które atakują dorosłych i dzieci. Podoba mi się też stomatologia. Nie wiem, jak potoczy się moje życie, ale póki co, muszę się teraz i przez najbliższe lata dużo uczyć, aby dostać się na medycynę. Studia te są bardzo trudne i z pewnością czeka mnie dużo wyrzeczeń, abym mogła w przyszłości zdobyć zawód, o którym marzę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz