Dnia 22 kwietnia wybrałam się z całą moją klasą na sosnowieckie Stawiki, gdzie mieliśmy realizować projekt przyrodniczo-matematyczno-plastyczny z elementami fotografii stworzony przez naszych nauczycieli. Towarzyszyli nam również uczniowie klas czwartych i klasy szóstej PSP5 w Sosnowcu. Wyszliśmy ze szkoły o godzinie 8.30 i wolnym spacerkiem przy pięknej, słonecznej pogodzie, dotarliśmy w wyznaczone nam miejsce i od razu wzięliśmy się do pracy. Na początku zostaliśmy podzieleni na kilkuosobowe grupy i wręczono nam kartki z zadaniami, które mieliśmy wykonać. Jednym z nich było zmierzenie długości kroku jednej osoby z grupy. Informacja ta była niezbędna do wykonania następnego zadania, którym było zmierzenie pola trawnika, które wyznaczył nam pan Darek mówiąc:"Teraz zmierzcie pole tego trawnika" i wskazując przy tym, duży obszar zielonej trawy. Gdy zaczęłam liczyć kroki, to usłyszałam nagle dziewczęcy,cieniutki głosik wydobywający się z trawnika. Przyjrzałam się bacznie trawie w tym miejscu i dostrzegłam maleńką stokrotkę, na której siedziała mikroskopijna dziewczynka. Zrozumiałam, że była to bajkowa Calineczka. Calineczka podpowiedziała mi, jakiego mam użyć sposobu, aby szybko wykonać moje zadanie.Następnie musiałam sprawdzić, w którą stronę wieje wiatr. Nie była to łatwa sprawa, ale z pomocą grupy również sprawdziliśmy, w którą stronę wieje wiatr.Nie było to łatwe zadanie ale, że w grupie pracuje się szybciej, to daliśmy radę. Następnie musiałam zrobić zrobić zdjęcie rośliny i zwierzęcia żyjącego lub przebywającego w parku. Moja grupa zrobiła zdjęcie pięknego psa, który był na spacerze ze swoją panią. Pies był uparty , jak osioł. Nie chciał się dać sfotografować. Na szczęście, jego przemiła właścicielka przyszła nam z pomocą przytrzymując i wtedy zrobiliśmy zdjęcie temu uroczemu psiakowi. Potem przerysowaliśmy zdjęcie psa, na kartkę papieru. Pozostało nam jeszcze znaleźć roślinę i również uwiecznić ją na zdjęciu. Wybraliśmy śliczną kocimiętkę, która również za pomocą kredek została przeniesiona na kartkę papieru. Trochę jej listków wzięłam do domu dla mojego kota ponieważ koty, kocimiętkę uwielbiają. Dla mnie najlepszym zadaniem było rozpoznawanie drzew w parku, w którym się znajdowaliśmy. Było ich osiem, wszystkie znaleźliśmy i zrobiliśmy im piękne zdjęcia. Z jednym mieliśmy duży problem, była to Robinia Akacjowa. Po długich poszukiwaniach, znaleźliśmy ją na końcu wyznaczonego nam terenu do poruszania się. Po skończeniu zadań mieliśmy czas wolny np. na zabawy m.in. z piłką, ale również można było pobiegać po parku itd. Osoby, które nie chciały zostać w parku, mogły pójść do McDonalds'a. Według mnie ten projekt był ekstra i super by było, gdyby za rok też było takie wyjście w plener ze szkoły.

Zosiu Twoje sprawozdanie podoba tak samo jak ten projekt na Stawikach.
OdpowiedzUsuńPodobnie jak Ty uważam, że we wtorek 22.kwietnia świetnie się bawiliśmy.
Jednak jak zawsze muszę ci zadać pytanie.
Dlaczego akurat ten dzień wybrałaś do swojego postu?
Wybrałam ten dzień, ponieważ na nim najlepiej się bawiłam :)
Usuń