Ostatnio dowiedziałam się od kolegi mojego taty, że w Meksyku nie ma tradycji ubierania choinki, ale za to w każdym domu musi być kwiat wilczomlecza czyli tzw. gwiazdy betlejemskiej oraz szopka, do której w Wigilię wkłada się figurkę Dzieciątka Jezus.Świętowanie rozpoczyna się już 16 grudnia, jest to tzw posada czyli schronienie. W atmosferze zabawy na ulicach pojawiają się wędrowcy ubrani w tradycyjne meksykańskie stroje i niosący figurki Św. Marii Panny i Św. Józefa. Przez 10 kolejnych dni chodzą oni po domach szukając schronienia. Symbolizuje to 10-cio miesięczną wędrówkę Marii i Józefa do Betlejem.
W Meksyku popularne jest wieszanie u sufitu gipsowej kuli z siedmioma kolcami wypełnionej słodyczami, owocami i różnymi drobiazgami. Jest to tzw piniata.
Piniata
W pewnym momencie rozbija się ją i wszystko co z niej wypadnie zbierają dzieci.
Piniata symbolizuje szatana, a kolce siedem grzechów głównych z kolei jej zniszczenie klęskę zła.
Wieczerza wigilijna rozpoczyna się dość późno tuż przed północą. Na stole nie może zabraknąć indyka w sosie czekoladowym i tamale.
Tamale
Tamale jest to duszone mięso wieprzowe lub kurczak zawinięte w liście kukurydzy i zapieczone w cieście z mąki kukurydzianej.Można je podawać na słono ( z salsą pomidorową,cebulą i czosnkiem) lub na słodko ( z nadzieniem truskawkowym lub ananasowym).
Podaję przepis na indyka w sosie czekoladowym:
Składniki:
- 1duża pierś z indyka
- 2 posiekane cebule
- 2 ząbki czosnku
- 2 łyżki słodkiej papryki
- 1 łyżka sambalu
- szklanka płatków migdałowych
- 40 g gorzkiej czekolady
- oliwa do smażenia
- sól
- pieprz
Pierś indyka pokroić na kawałki.Włożyć do garnka i zalać taką ilością wody, aby mięso było przykryte.Zagotować.
Posolić i gotować jeszcze na małym ogniu około 30 minut. W tym czasie podsmażyć cebulę i dodać do mięsa. Przyprawić czosnkiem, słodką papryką i sambalem. Dodać płatki migdałowe i czekoladę.Przykryć i dusić na małym ogniu, aż mięso będzie miękkie.Gotowe danie udekorować płatkami migdałowymi. Podawać z ryżem.
Okazuje się, że Święta Bożego Narodzenia obchodzi się różnie na całym świecie.Ja najbardziej lubię Wigilię i Boże Narodzenie w swoim domu, w którym odwiedzają nas rodzina i znajomi.Śpiewamy kolędy, bawimy się i spędzamy ze sobą cały świąteczny czas.Gdy byłam mała czekałam do północy, żeby sprawdzić czy mój pies i kot przemówi ludzkim głosem.Niestety zasypiałam, ale śniło mi się, że z nimi rozmawiam.Może to nie był sen? Tylko właśnie magia Świąt Bożego Narodzenia.



Wielka Zosiu, a dlaczego właśnie kojarzy ci się z pięknie ubraną choinką i płynącymi z kuchni pachami gotowanych grzybów,kapusty i pieczonego ciasta.
OdpowiedzUsuńKasiu! Na samą myśl o zbliżającej się Wigilii i Świąt Bożego Narodzenia zrobiłam się bardzo głodna i z wrażenia zjadłam małą literkę " a" wyobrażając sobie, że jest to mały, słodki pierniczek.
OdpowiedzUsuńA ja czytając twój wpis zjadłem całą paczkę cukierków
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że cię brzuch nie rozbolał. Hihihi. :)
OdpowiedzUsuń