środa, 19 lutego 2014

W naszej szkole są książkowe mole. (cz.1)

Książki towarzyszą nam od najmłodszych lat.Dzięki nim możemy uciec w inny, odległy i nieznany świat.
Ja najczęściej czytam książki przeznaczone dla starszych dzieci. Szczególnie lubię książki pisarki Holly Webb ,  opowiadające historie o zwierzakach .Głównymi bohaterami są szczeniaki, małe pieski i kotki, którym ciężko by było przetrwać w życiu bez pomocy człowieka.Opowiadania te uczą nas wrażliwości na los innych ludzi oraz uczą odpowiedzialności za czworonożnego przyjaciela.Moje ulubione to :" Mały Rubi w tarapatach", "Czaruś, mały uciekinier" i "Zagubiona w śniegu".Dzisiaj dostałam dwie następne"Wąsik, niechciany kotek" i "Maksio szuka domu".
Moja mama lubi czytać książki z rodzaju sensacji i prozy. Obecnie czyta "Uwięziona w Teheranie" autorki Mariny Nemat, która opisuje historię swojego życia w Iranie. Tata mój nie czyta książek, ale jeśli już znajdzie wolną chwilę(szczególnie w wakcje) sięga po te z gatunku historycznych. Z kolei moja babcia zaczytujesię w romansach, a dziadek w gazetach.Dziadek powiedział mi, że kiedyś uwielbiał czytać książki przygodowe i podróżnicze.Mój młodszy brat uczy się dopiero samodzielnego czytania.Podrzucam mu czasem małe, krótkie opowiadania pisane dużymi literami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz